Dlaczego Beata?
Beata dołączyła do Monetra w marcu 2016 roku. Nie rzuca słów na wiatr. Jeśli mówi, że dokumenty są gotowe, to znaczy, że przeszły potrójną kontrolę. Wcześniej zajmowała się administracją publiczną, co dziś pozwala jej znacznie szybciej przechodzić przez biurokratyczne zapory w urzędach.
W naszym mieście cegła nie kłamie, ale urzędowe formularze bywają zawiłe. Beata szuka drugiego dna w każdym nowym programie wsparcia dla zabytków. W samym 2023 roku przygotowała 17 wniosków o dofinansowanie, z czego 13 zakończyło się realną wypłatą środków dla właścicieli kamienic. To konkretne oszczędności – od 18 400 zł na drobne naprawy po znacznie większe kwoty na remonty dachów.
Stare mury, nowe zyski – to jej główna zasada przy pracy z klientem. Beata pilnuje, aby każda złotówka wydana na renowację była właściwie udokumentowana. Szczerze mówiąc, bywa przy tym dość surowa dla ekip budowlanych, ale dzięki temu nasi klienci nie ryzykują utraty dotacji przez błędne faktury czy opóźnienia w dzienniku budowy. Liczymy każdy metr elewacji, by budżet się zgadzał.
- Skuteczność pozyskiwania środków na poziomie 76% w ostatnim roku.
- Przeprowadzone 34 kontrole konserwatorskie bez żadnych uwag urzędu.
- Dostęp do aktualnych baz 12 różnych funduszy remontowych.
Poza pracą Beata pasjonuje się historią toruńskiego Bydgoskiego Przedmieścia. Często można ją tam spotkać, jak robi zdjęcia detalom snycerskim na starych balkonach. Bywa uparta, szczególnie gdy urzędnik twierdzi, że czegoś nie da się sfinansować z aktualnej puli środków.
By the way, Beata trzyma w biurze gruby segregator ze zdjęciami wszystkich 29 kamienic, które pomogła uratować – warto go przejrzeć podczas wizyty u nas przy kawie.
Heads-up: Beata nie przyjmuje spraw, które mają zerowe szanse na wsparcie finansowe. Szanuje czas swój i Państwa portfel.